In memoriam – Rafał Klęk

Trudno jest napisać krótki tekst szczególnie gdy muszę w nim kogoś pożegnać. Rafał Klęk był kimś wyjątkowym w fosie fotografów koncertowych. Miał niepodrabialny styl bycia. Był jedną z tych osób, której przekleństwa pasowały do wypowiedzi bo tak naprawdę nimi nie były.

I wszystko to piszę niestety w czasie przeszłym…

Gdy poznaliśmy się kilka lat temu trochę się go bałem. Postawny mężczyzna z oryginalnym podejściem do życia i stylem mówienia. Ale później jak się okazało właśnie tym urzekał. Ostatni raz dłużej udało się porozmawiać w Toruniu o tym co robił, jak żył. Ze spotkania na spotkanie coraz bardziej przekonywałem się do tego jakim był człowiekiem. I nie udało się do końca Rafała poznać…

… ale na pewno wpłynął na mnie jako fotografa. Bo Rafał był jednym z tych, którego zdjęcia to były małe dzieła sztuki. Są osoby, które na jego zdjęciach się wzorują. Ja również podpatrywałem czasami, jaki obiektyw w danym momencie był używany. Najważniejszym jednak jest to, że właśnie te prace pozostaną. One spowodują, że o Rafale nie zapomnimy. Brak będzie tych wszystkich przekleństw i tego ogromnego plecaka ze sprzętem i tej jego pewności siebie. W Inowrocławiu gdy staliśmy obok siebie powiedział: “Przecież ja bym mógł kurwa po 5 minutach wyjść z fosy i to by wystarczyło.” I tego wszystkiego będzie nam w fosie brakować…

Rafał łap swojego Nikona i rób nam zdjęcia z góry a później nam to wszystko w galeriach w niebiańskiej społeczności przedstawisz. Do zobaczenia…

1 myśl na “In memoriam – Rafał Klęk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.