Alcest – Progresja Music Zone, Warszawa, 12.11.2017

Na występ francuskiego Alcestu czekałem z niecierpliwością. Może nawet większą niż w przypadku Anathemy ponieważ było to pierwsze zetknięcie się z muzyką tej grupy na żywo. Instrumentalnie zespół brzmiał rewelacyjnie. Niestety wokalnie było wręcz tragicznie. Zdaje sobie sprawę, że frontman Neige nie ma mocnego głosu lecz wszystko da się odpowiednio ustawić. W końcu mamy XXI wiek. Z drugim wokalem było podobnie. Niemniej jednak utwory z ostatniego albumu bardzo przyjemnie się słuchało. Ja zespołowi życzę powodzenia i czekam na kolejne płyty i koncerty. Może uda się kiedyś ich usłyszeć w pełnym secie na jakiejś mniejszej sali.

Zapraszam serdecznie na galerię z występu zespołu Alcest. Tym razem zdjęcia z cyklu “los jak wicher”. Strasznie Panowie oświetleniowcy migali ale dzięki temu kilka ujęć jest oryginalnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.