November Might Be Fine, Katofonia, Katowice, 20.01.2022

To był bardzo dobry początek sezonu koncertowego 2022. Tak mógłbym rozpoczynać każdy muzyczny rok (choć tylko zbieg okoliczności spowodował, że byłem w tym miejscu bo miałem być zupełnie gdzie indziej). W Katowicach, w miejscu, który zawsze będę darzył dużym sentymentem odbył się kameralny koncert jednego z moich ulubionych zespołów spod znaku post-rocka. Z November Might Be Fine znamy się od czasu wydania debiutanckiego albumu “South” i na żywo widziałem ich już dwukrotnie (raz w Bytomiu, a raz w Chorzowie). Było to jednak już jakiś czas temu. Od ostatniego spotkania nastąpiła jedna zmiana w zespole. Za perkusją usiadł Mateusz Nowak i też był to strzał w dziesiątkę. Widać, że świetnie wpasował się i śląskie trio jest kompletne. Mnie szczególnie zachwyciło intro do “Wandering Stars” zagrane na talerzach. Zresztą przez całe 75 minut koncertu byłem zachwycony. Rewelacyjny balans między fragmentami klimatycznymi a tymi ostrzejszymi spowodował, że cały występ trwał jakby chwilę a chciałoby się jeszcze więcej. Podczas koncertu Panowie zaprezentowali tak stary repertuar (był mój ulubiony “We Set Existence Full Ahead”) ale również nowe utwory, które zabrzmiały interesująco. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to w drugiej połowie roku ujrzymy następczynię znakomitej płyty “South”. Serdecznie zapraszam na dość mroczną galerię z występu “Novemberów”. Jak to powiedział mi Iwo przed koncertem oni lubią w taki sposób prezentować muzykę. Prawdą jest, że nadaje to klimatu ale mocno utrudnia nam pracę ale z drugiej strony ma swój urok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.