Dziś chciałbym jeszcze wrócić na chwilę do Centrum Kongresowego ICE w Krakowie, gdzie dokładnie tydzień temu przed głównym występem na scenie zaprezentował się sam Jules Maxwell i wykonał kilka swoich solowych dokonań. Było trochę nostalgicznie, trochę śmiesznie. Jules pokazał podczas tego występu swoje oblicze gawędziarza, bo prawie przed każdym utworem opowiadał genezę danej kompozycji. Świetnie się go słuchało! Mała galeria z tego wydarzenia poniżej.
Views: 3












