Lizard, Spring Prog Festival, Sosnowiec, 26.04.2025

Na początek tradycyjnej majówki w naszym kraju rozpoczynam pełne relacje ze znakomitej, czwartej edycji Spring Prog Festivalu, która odbyła się w Przystanku Otwartej Kultury na sosnowieckim Kazimierzu. Ten wieczór w sposób absolutnie fantastyczny zakończył zespół Lizard, który słabych koncertów nie gra. Przepięknie zagrany zabrzmiał idealnie i profesjonalnie. Wszyscy muzycy w formie mistrzowskiej. Po kontuzji Mariusza Szulakowskiego nie ma już śladu, a głos Damian Bydlińskiego od 35 lat jest nieskazitelny. On jest tak niesamowitym wokalistą, że pół koncertu zagrał bez działającego odsłuchu i… nie dało się tego odczuć choć złość po koncercie była duża. Usłyszeliśmy najpiękniejsze kompozycje grupy z jej 35-letniej historii jak i nowości. „Tonquebreaker” czyli absolutny debiut tylko zaostrzył mój apetyt na nowy album, który miejmy nadzieję ukaże się w tym roku. A poza tym przepiękne wersje „Psychopuls 1” czy „Chapter V” z mojego ukochanego albumu formacji „Master & M”. Pojawił się również, jak to powiedział ze sceny Damian Bydliński, lizardowy evergreen czyli „Autoportret”, który powoduje, że zawsze moje oczy się szklą. Wszystko zostało zakończone klasycznie brawurową wersją „21st Century Schizoid Man” z repertuaru King Crimson. Cały koncert piękne nagłośniony został przez Marcina Piekło. Światła były różnorodne, zresztą w POK-u zawsze lubię robić zdjęcia bo tam to ogromna przyjemność. Dzięki serdecznie dla ekipy z naszego „Przystanku” za zaufanie i akredytację, i zapraszam na obszerną galerię z koncertu zespołu Lizard.

Views: 42

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.