To było marzenie młodego chłopaka z Dąbrowy Górniczej. Już stracił nadzieję, gdy kilka lat temu zespół zawiesił działalność bo trochę nie wierzył, że ten powrót się uda. No i stał się cud w pandemii, gdy Jon Courtney ogłosił, że wracają. Trochę to trwało aby też zaczęli koncertować. Na szczęście udało się ich zaprosić na tegoroczny Ino-Rock Festival. Pure Reason Revolution, bo o nich mowa, zagrali dla licznie zebranej publiczności w Inowrocławiu piękny około 80-minutowy set wypełniony swoimi największymi przebojami. Były tak genialne kompozycje jak „Useless Animal”, „The Bright Ambassadors of Morning” czy „Dead Butterfly”. Wszystko zamknęli moim ukochanym „Avo”, które w swoim czasie było bardzo ważnym dla mnie utworem. Zespół jest w formie znakomitej, wielgłos, który jest cechą charakterystyczną ich muzyki brzmi przepięknie. Przyjęcie do zespołu Annicke Shireen to był strzał w dziesiątkę. Cieszy też, że wrócił Greg Jong. Jon Courtney jak na frontmana przystało jest również niesamowity. Tak powinien brzmieć koncert idealny i taki był (może z małymi korektami akustycznymi na początku). Mam tylko nadzieję, że zapowiedziana trasa na 20-lecie wydania debiutu „The Dark Third” zahaczy również o Polskę. A jak nie to kto wie, może gdzieś pojedziemy. Na razie zapraszam serdecznie na pierwszą galerię z Ino-Rock Festival 2025.
Views: 100







































