Crippled Black Phoenix podczas Ino Rock Festival zabrał nas w najciemniejsze zakamarki rocka progresywnego i post rocka. Świetny występ z szalonymi gitarami Justina Greavesa i rewelacyjnymi wokalami Belindy Kordic. Do dziś siedzi mi w głowie utwór „Long Live Independence”, który wwierca się w głowę swym hipnotycznym refrenem. Była też jedna z moich ulubionych kompozycji a mianowicie „444” czy „Wyches and Basterdz” z jednej z najciekawszych, według mnie, płyt zespołu czyli „Banefyre”. Do tego jeszcze najlepsze światła podczas całego festiwalu co zobaczycie na galerii poniżej, na którą serdecznie zapraszam.
Views: 116







































