Czwartkowy wieczór w Zabrzu miał w sobie coś absolutnie wyjątkowego. Jesienią jazz smakuje najlepiej. I choć sięgam po niego tylko od czasu do czasu, nazwisko Diany Krall towarzyszy mi od lat jako synonim klasy i perfekcji wokalnej. Tym bardziej cieszyłem się, że mogłem usłyszeć ją na żywo w jednej z moich ulubionych sal koncertowych w Polsce – w Domu Muzyki i Tańca, który słynie ze znakomitej akustyki mimo swojego wieku.
To był jeden z przystanków na jej tegorocznej światowej trasie i czułem ogromną wdzięczność, że artystka wybrała właśnie Zabrze. Już od pierwszych dźwięków stało się jasne, że ten wieczór będzie wyjątkowy. Organizatorzy pozwolili nam fotografować tylko przez pierwsze dziesięć minut i to z jednego wyznaczonego miejsca. Dlatego mogłem w pełni zanurzyć się w muzyce. Brzmienie było znakomite, a jedyna rzecz, którą delikatnie bym zmienił, to nieco głośniejsze ustawienie kontrabasu Sebastiana Steinberga – choć być może w innej części sali było idealnie. To, co urzekło mnie najbardziej, to forma recitalu – pełna elementów improwizacji, spontaniczności i nieprzewidywalności. Nie było ustalonej listy utworów. W połowie koncertu Diana zapowiada jeden z utworów, gra pierwsze takty… i nagle zatrzymuje się z uśmiechem, mówiąc, że jednak zmieniła zdanie. I gra coś zupełnie innego.
Usłyszeliśmy plejady klasyków: od Nat King Cole’a i Burta Bacharacha, przez jazzowe standardy takie jak Fever czy Fly Me to the Moon, aż po utwory Joni Mitchell. Diana prowadziła publiczność przez te muzyczne opowieści z ogromnym luzem i charyzmą. Opowiadała, dlaczego sięga po dany utwór, co on dla niej znaczy. Jej interakcja z publicznością była naturalna. A głos… wielokrotnie miałem ciarki, gdy tylko zaczynała śpiewać.
Koncert trwał dokładnie 105 minut (wraz z bisem), ale ani przez chwilę nie czułem niedosytu. Wręcz przeciwnie – czułem ogromną wdzięczność, że mogłem tam być. Dziękuję Knock Out Productions za możliwość uczestniczenia w tym niezwykłym wydarzeniu. Poniżej kilka zdjęć z koncertu – tyle nam zaakceptowano.
Views: 121





