W moim tegorocznym koncertowym bingo nie myślałem nawet, że pojawi się nazwisko Gordona Sumnera wszystkim innym znanego jako Sting. Jednak dzięki uprzejmości Live Nation Polska występ tego znakomitego basisty i wokalisty miałem przyjemność wczoraj obejrzeć i sfotografować. I to jeszcze w mojej ulubionej dużej hali widowiskowo – sportowej jaką jest PreZero Arena Gliwice. A był to koncert fantastyczny pod wieloma względami. Po pierwsze Sting jest w rewelacyjnej formie tak fizycznej jak i wokalnej. Pod drugie ma świetnych muzyków, którzy wspomagają go w trasie nazwanej „Sting 3.0 Tour”. Dominic Miller to gitarzysta ze wszech miar utalentowany a Chris Maas nie odbiega od niego za perkusją. Po trzecie i chyba najważniejsze idealnie nagłośniony był to koncert, wszystko ustawione tak jak lubię: selektywnie i nie za głośno.
Te wszystkie powyższe cechy uzupełniła jeszcze wspaniała setlista, na której znalazły się tak świetne utwory jak: otwierające „Message In a Bottle”, „Fields of Gold”, „Shape of My Heart” czy „Fragile”, które zamknęło ten koncert trwający dokładnie godzinę i 45 minut. Nie zabrakło również kompozycji zespołu The Police z „Every Little Thing She Does Is Magic” czy „Every Breath You Take” na czele. Przyznaję, że na tym drugim oczy się zaszkliły. Oczywiście trochę szkoda, że mogliśmy zdjęcia robić tylko z tzw. FOH’a ale z przodu jeździły dwie kamery co pewnie spowodowało, że nie zostaliśmy wpuszczeni pod scenę. A teraz serdecznie Was zapraszam na małą galerię z koncertu Stinga w Gliwicach.
Views: 202
























