Dziś wracam do przepięknego wieczoru z muzyką zespołu Antimatter, który odbył się 9 paźdzernika w RudeBoy’u w Bielsku Białej. W ramach drugiej części trasy świętujacej 25-lecie tej formacji, Mick Moss i koledzy zagrali jeden koncert w naszym kraju w tym kultowym miejscu. I muszę przyznać, że ze wszystkich trzech występów, które widziałem na tej trasie właśnie ten był nagłośniony perfekcyjnie od otwierającego „Existential” począwszy. Wszyscy Panowie w formie znakomitej, nawet utykający Dave Hall zagrał rewelacyjnie (przypominam, że od jakiegoś czasu gra też na skrzypcach i robi to świetnie). Cały koncert to był jeden wielki wzrusz przez moją ulubioną kompozycję „Stillborn Empires”, „Killera” po „Dream”, który po latach w końcu został wykonany na żywo o czym barwnie na wstępie opowiedział lider Antimatter. Panownie nie schodzili kurtuazyjnie przed bisami tylko od razu zagrali na zakończenie dość klasycznie utwory: „Monochrome”, „Paranova” oraz „Leaving Eden”. Po koncercie Mick obiecał, że wrócą niebawem (choć były obawy, że przerwa będzie dłuższa) tylko upora się z wydaniem drugiego albumu jego innego projektu Sleeping Pulse (na który osobiście bardzo czekam). Poniżej zapraszam na obszerną galerię z tego fantastycznego występu.
Wielkie dzięki dla Independent Music Market za akredytację na ten koncert.
Views: 19










































