Konrad Ciesielski – „Koniec” – Recenzja

Konrad Ciesielski – „Koniec”

(05.11.2025, własnym sumptem)

  1. Out of Gravity 05:40
  2. Miscommunication Land 04:27
  3. Taganana 04:33
  4. Labyrinthine 05:22
  5. Kamdra 06:03
  6. Znaczenie 07:02
  7. To Beginning 06:05

Konrada Ciesielskiego kojarzę przede wszystkim jako dawnego perkusistę Blindead. Nie miałem pojęcia, że komponuje własny materiał, który ukaże się fizycznie. „Koniec” wziął mnie z zaskoczenia i mocno namieszał w moim rocznym podsumowaniu. Nie spodziewałem się tak poruszającego, choć pozornie skromnego albumu.

Artysta napisał w swoich mediach społecznościowych, że obecnie nie chce zajmować się muzyką rockową czy metalową, z którymi jest najbardziej kojarzony. Przestał też być już wyłącznie perkusistą, ponieważ w swoim solowym projekcie odpowiada również za kompozycje, aranżacje i produkcję, poza bębnami obsługuje także klawisze i elektronikę. Muzycznie, Konrad powędrował, jak wskazuje zdjęcie na okładce, dosłownie, w zupełnie innym kierunku niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Zero gitar czy standardowo pojmowanego ciężaru, za to ogrom przestrzeni, wyobraźni i finezji, charakterystycznych dla jazzu, muzyki filmowej i improwizowanej, co zostało wzbogacone nieukrywanymi inspiracjami twórczością Dead Can Dance. Wysoko postawiona poprzeczka.

„Out of Gravity” to chyba najbardziej jazzowa propozycja na całym albumie, z istną gęstwiną rytmiczną i piękną historią snutą na pianinie przez samego Jana Galbasa. Samplowany głos w tle i dźwięki saksofonu (w wykonaniu Patrycji Tempskiej) tylko podbijają klimat. „Miscommunication Land” to mroczny trip hop w najlepszym wydaniu. Aż dziw, że utworu nie napisali jacyś Brytyjczycy. Odwołania do Archive i Massive Attack są jak najbardziej na miejscu. Gabriela Wasilewska robi tu znakomitą robotę swoim głosem, choć momentami chce się podać jej tlen, tak na wszelki wypadek. Jan Galbas powraca z motywem w „Tagananie”, choć tu pierwsze skrzypce gra trąbka (ależ wspaniała koincydencja), za partie której odpowiada Dawid Lipka. Całość zniewala niemal filmowym rozmachem. Myślę, że ta kompozycja świetnie brzmiałaby w wersji na orkiestrę. Z kolei, „Labyrinthine” przenosi nas do świata tzw. „world music”, żeby nie powiedzieć wprost, że do dokonań Lisy Gerrard i Brendana Perry’ego. Nawet głos Joanny Gośniowskiej-Budzisz budzi silne skojarzenia ze słynną wokalistką, ale przede wszystkim, bardzo pasuje do tej aranżacji. Subtelny, acz nieco zawiły i odurzająco melancholijny jazz odnajdziemy w „Kamdrze”. Patrycja Tempska ponownie uwodzi saksofonem, któremu pozostawiono tym razem znacznie więcej przestrzeni. Jednym z najważniejszych utworów na albumie jawi się „Znaczenie”, choć paradoksalnie, muzyka ma w nim pośrednią rolę, mimo budowania niezwykłego tła i potęgowania napięcia. Jednak, kluczowa jest tu opowieść Bartosza Hervy’ego (również dawnego muzyka Blindead, obecnie m.in. w składzie Agonised Too) o problemach ze zdrowiem i walce o życie. Efekt jest miażdżący emocjonalnie, ale to bardzo ważne świadectwo w dzisiejszych czasach, ku przestrodze. Materiał zamyka najbardziej pogodny, niosący nadzieję „To Beginning”, z wokalem Christophera Sawyera (ROSK) oraz partią basu Przemka Węgłowskiego (Tides From Nebula). Przecież, po każdym końcu następuje jakiś początek.

Niezwykłe dzieło. Chyba żadne inne określenie nie przychodzi mi na myśl, gdy mam podsumować zawartość debiutanckiej solowej płyty Konrada Ciesielskiego. „Koniec” wymyka się nie tylko granicom gatunkowym, ale i schematom myślenia o muzyce. Artysta uniknął wielu pułapek, które potencjalnie czyhały na niego. Całość jest bogata i rozbudowana, ale nieprzeładowana. Konsekwentna, ale bardzo eklektyczna. Konrad sięga do wielu różnych stylów i źródeł inspiracji, czerpie z nich, ale ze wszystkiego bierze tylko po trochu, zawsze z umiarem i łączy w idealnie skonstruowany polimer, scalony nieoczywistymi w takiej muzyce emocjami.

Views: 60

1 myśl na “Konrad Ciesielski – „Koniec” – Recenzja

  1. Fantastyczny materiał muzyczny. Z przyjemnością slucha się tego albumu.
    Dzięki za ciekawą i trafną recenzję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.