tRKproject – „Alice” (22.09.2025, Lynx Music) 
01. The Rabbit Hole 6:08
02. The Mystery Cat 5:21
03. The Mad Hatter 6:22
04. The Queen of Hearts 6:27
05. Ask The Way To Find It 6:00
06. Off With Their Heads ! 6:21
07. The Game 6:02
08. Alice in Wonderland 7:36
09. The Two Alices 6:08
10. Through The Looking Glass 6:48
Album „Odyssey 9999” był dla tRKproject przełomowy. To tam Ryszard Kramarski poszedł w kierunku Ayreon i zaczął nagrywać swoje concept albumy z podziałem na głosy różnych wokalistów. Nie wiem, czy to zadecydowało o przypływie zupełnie nowej energii, ale w każdym razie sprawiło, że Ryszard jakościowo i brzmieniowo wrócił do poziomu doskonałego debiutu. Poprzeczka została zatem zawieszona wysoko, ale już zdradzę, że nowa płyta projektu szefa Lynx Music i Millenium, „Alice”, nie obniża lotu nawet o milimetr!
Tym razem, teksty zostały oparte na fabule „Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla, co uzupełnia przepiękna okładka i oprawa, ponownie wykorzystujące prace Marcina Chlandy. Muzycznie, nie ma może wielkich zaskoczeń, ale jest kilka elementów, które warto podkreślić. Przede wszystkim, mocne akcenty stylu charakterystycznego dla lat 80-tych (specyficzne riffy gitarowe i brzmienie klawiszy). Może to być pokłosiem tegorocznego albumu FatherSon, gdzie Ryszard jeszcze bardziej niż zwykle pokłonił się tamtej dekadzie. Kolejna kwestia to wspaniałe melodie, niby oczywista rzecz na płytach Ryszarda Kramarskiego, ale to po „Odysei” kolejna porcja niezwykle zgrabnych i chwytliwych linii wokalnych, bardzo plastycznych (choć to wrażenie mogą potęgować miękkie aranżacje). Do tego dochodzą solówki gitarowe, z wyjątkiem pierwszego kawałka (tu Piotr Płonka), wszystkie w wykonaniu jednego z najlepszych polskich gitarowych malarzy emocji – fenomenalnego Marcina Kruczka.
Zaczynają mocno – „The Rabbit Hole” prowadzi zgrabny riff, podbity ciekawymi ozdobnikami klawiszowymi (zwłaszcza ten piękny pasaż po solówce Płonki) i miarowa sekcja rytmiczna. Łukasz Gałęziowski śpiewa czysto, mocno i swobodnie. Całość buja tak, że można tańczyć, co przy takiej muzyce jest sporym komplementem. Łukasz powraca jeszcze w „Ask The Way To Find It”. W „The Mystery Cat” spotykają się wokalnie syn Ryszarda, Michał oraz Ania Batko, której ponownie, tak jak na „Odyssey 9999”, jest na nowej płycie naprawdę dużo (występuje w połowie utworów). To dobrze, bo wokalistka jest niezmiennie w doskonałej formie, niezwykle czarująca, w „The Mystery Cat” świetnie dopełnia się z wyjątkowo zmysłowym głosem Michała. O Szalonym Kapeluszniku powinien śpiewać wyłącznie ktoś o szalonych zdolnościach wokalnych, dlatego nic dziwnego, że do tej roli został zaangażowany kolejny były wokalista Millenium, Marek Smelkowski, który wspaniale wykonał swoje partie w „The Mad Hatter”. Ten kawałek generalnie wyróżnia się muzycznie, nie tylko poprzez kolejny udany pasaż klawiszowy, ale przede wszystkim, jazzującą partię saksofonu nowego nabytku Millenium, Łukasza Płatka, który wynosi również muzykę tRKproject na nowy poziom. Następny,„The Queen Of Hearts” to jedna z najbardziej wzruszających kompozycji na „Alice”. Ciężko jest opisać to, co wyprawia tu Królowa Kier – Ania Batko, to trzeba samemu usłyszeć, tylko zawczasu przygotujcie sobie chusteczki! Z kolei, dwa najbardziej dramatyczne fragmenty albumu to najpierw „Off With Their Heads!” z Anią za mikrofonem i znakomitym Łukaszem Płatkiem, z kolejną solówką saksofonową, przenoszącą nas na chwilę do świata jazzu, a następnie „The Game” z Markiem Smelkowskim, który śpiewa tak, że myślałem, że za chwilę zacznie się kolejny odcinek z serii „Alice in Borderland”. Podobny efekt, jak w „The Queen Of Hearts”, muzycy uzyskali w „Alice in Wonderland”, z do głębi poruszającym śpiewem Ani, piękną melodią i najbardziej emocjonalną solówką gitarową Marcina Kruczka. To tu pojawia się na chwilę, choć tylko w mówionym wstępie, wraz z autorem tekstów, Zdzisławem Zabierzewskim, niespotykana do tej pory w projektach Ryszarda, Dominika Niebudek, która śpiewa w dwóch ostatnich utworach na płycie. W „The Two Alices” sama, a w „Through The Looking Glass” razem z Anią Batko. Dominika obdarzona jest ciepłym, kojącym głosem, z piękną barwą. Mam nadzieję, że niedługo będzie więcej okazji, by jej posłuchać.
Naprawdę bardzo cieszę się, że tRKproject pozostaje na fali wznoszącej, bo od początku to był ciekawy projekt z ambitnymi pomysłami. Zdarzały się momenty, które mogły sugerować, że koncepcja nieco się wypaliła, ale „Alice” to kolejny bardzo udany album, z wyjątkowej urody kompozycjami, doskonale i różnorodnie zaśpiewany oraz skomponowany i zagrany na najwyższym poziomie. Jeśli to jest druga młodość artystyczna Ryszarda Kramarskiego, to niech trwa jak najdłużej!
Views: 103
