W Piątym Domu podczas wieczoru, który wspominałem wczoraj wystąpili również dobrzy znajomi z zespołu November Might Be Fine. Nie widzieliśmy się jakiś czas a w zespole nastąpiły zmiany tak personalne i muzyczne. Za gitarę basową w NMBF odpowiada teraz Grzegorz Matysek, który zastąpił wieloletniego basistę – Iwo Nowaka. Co do dźwięków to nie jest już klasyczny post-rock a mieszanka tego stylu z metalem eksperymetalnym i post-hardcorem. Świetnie widać te zmiany choćby na ostatnim splicie z formacją Narrenturm. I pewnie zapytacie czy idzie w dobrą stronę. Odpowiem może trochę dyplomatycznie. Ja widzę, jak chłopaki dobrze czują się z tym co teraz wykonują więc niech grają tak jak im serce podpowiada. A jak to się rozwinie zobaczymy. Niejednoktronie w historii muzyki widzieliśmy jak zespoły zmieniały style i wtedy jedni fani odchodzili a inni się pojawiali. Ja na pewno zostanę choć nie ukrywam, że bliżej mi do tak pięknych kompozycji jak: „Wandering Stars” czy „ALL”. Niemniej brzmi to na żywo bardzo profesjonalnie i prawdziwie (nawet mimo zerwanej struny u Bartka) a tak właśnie ma brzmieć dobra muzyka. Zapraszam na małą galerię z tego występu poniżej.
Views: 4



























