Thesis – „Na Granicy” – Recenzja

Thesis„Na Granicy”
(11.04.2026, własnym sumptem)

  1. Pokuta 07:30
  2. Lustro 09:20

Jednak nie oszukiwali! Nie, żebym ich o to podejrzewał, bo muzycy Thesis to porządne chłopaki, ale ta odrobina niepewności i nieufności zawsze pozostaje. Rozumiem, że można już otwarcie mówić, że nowy projekt zespołu obejmuje kilka części, które będą ukazywały się w odstępach czasu. Niedawno na rynku pojawiła się najnowsza, druga z tej serii EP-ka, zatytułowana „Na Granicy”.

Ponownie otrzymujemy dwa długie utwory (łącznie ten materiał będzie naprawdę pokaźny). Poruszającą religijną, a właściwie antyreligijną tematykę „Pokutę” prowadzi kapitalny, lekko „tool’owy” riff. Śpiew Kacpra Gugały brzmi wyjątkowo jadowicie. W połowie całość zwalnia, robi się nieco tajemniczo, ale potem wraca mocniejsze brzmienie. Duże wrażenie robi produkcja, ale Thesis od dawna dużą wagę przykłada do profesjonalnego sposobu nagrywania swojej muzyki.

Drugi utwór to powoli, niespiesznie rozwijające się „Lustro”, ale dokąd tu pędzić, jak kawałek trwa ponad 9 minut, prawda? Oczywiście, zespół nie byłby sobą, gdyby w pewnym momencie nie roztrzaskał tej sielanki potężnym riffem (co za motoryka i dalsze rozwinięcie melodyczne, cudo!). Generalnie, partie i brzmienie gitar są najmocniejszym punktem całej EP-ki, choć coraz dojrzalszy i świadomy wokal Kacpra też zwraca uwagę.

I to tyle, póki co. Wiemy już, że balansujemy na granicy (a nie krawędzi, jak sam obstawiałem), teraz tylko pytanie czego. Mam nadzieję, że wkrótce się przekonamy.

Views: 16

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.