Aleksander Szalonek – „Żaby i Ludzie”
(24.10.2025, własnym sumptem)
- Żaby i Ludzie 03:23
- Dzikie Psy 04:05
- Będę Tu! 03:18
- Julia 03:35
- Nietzsche 03:22
- Żabi Książę 02:34
- Tańczę Sam 02:09
- Śmieć 02:40
- Kryzys 04:03
- Płyń 03:30
- Dopamina 03:04
- Zniknę za Moment 04:05
Lato jak zwykle szybko przeleciało, więc nadeszła pora na nadrabianie recenzenckich zaległości. Na pierwszy ogień pójdzie zeszłoroczna, debiutancka płyta Aleksandra Szalonka, zatytułowana „Żaby i Ludzie”. Okazją był jego tegoroczny występ podczas Cavatina Guitar Festival w Bielsku-Białej (galerię z tego wydarzenia znajdziecie pod tym linkiem).
Artysta przewinął się swego czasu przez jeden z telewizyjnych muzycznych talent show, ale uważam, że nie ma to większego znaczenia, więc proponuję nie patrzeć na Olka przez tego rodzaju pryzmat. Jego muzyka broni się bez względu na kryterium oceny popularności. A ta pierwsza jest naprawdę przedniej urody! Artysta sam określa swoją twórczość jako „Brytyjski alternatywny rock śpiewany po polsku!” i trudno się z tym nie zgodzić. Fani Arctic Monkeys, Editors czy Bloc Party zdecydowanie powinni zainteresować się debiutanckim albumem jeleniogórskiego muzyka. We współczesnej muzyce alternatywnej wciąż dominuje wszechobecna elektronika, choć moda na lata 90-te trochę to odmieniła. Niemniej, gitarowe brzmienia odzyskały dzięki temu sporo świeżości, z czego warto korzystać, zanim i tu nastąpi przesyt. Na płycie „Żaby i Ludzie” absolutnie nie ma o tym mowy, tym bardziej, że Aleksander zadbał o odpowiednie zróżnicowanie, by nie było nudno. Mamy zatem między innymi ultra przebojowe, choć nieco zadziorne hiciory typu tytułowe „Żaby i Ludzie”, „Julia”, „Tańczę Sam” czy mogący kojarzyć się ze starym polskim rockiem „Kryzys” (dość wymowny tytuł, trzeba przyznać). Bardziej emocjonalnie robi się w „Nietzsche” czy wzruszająco autorefleksyjnych kompozycjach, takich jak „Żabi Książę”, „Śmieć” i kulminacyjnym „Zniknę za Moment”. Generalnie, album został celowo podzielony na dwie nieformalne części, zgodnie z opisem – „Utwory na albumie ułożone są tak, aby jako całość tworzyły emocjonalną sinusoidę, artysta niewygodne tematy zostawia na drugą połowę krążka.”
Zaskakujący debiut! Jeśli ktoś od lat nie śledzi programów typu talent show (jak ja), to może mieć wrażenie, że Aleksander Szalonek pojawił się jakby „znikąd”. Nie jest to prawda, ale nie ma to wpływu na odbiór jego muzyki. „Żaby i Ludzie” to dwanaście dojrzałych i przemyślanych kompozycji, które pokazują wrażliwość i otwartość artysty, zarówno na muzykę, jak i świat. O taką alternatywę powinniśmy walczyć!
Views: 1
