Jeden z najbardziej magicznych wieczorów udało mi się przeżyć około 1.5 tygodnia temu. Lili Refrain pozamiatała mnie swoim, przepięknym show w katowickim Piątym Domu. Włoska artystka aktualnie promuje niedawno wydany album „Nagalite”, który aktualnie plasuje się u mnie w pierwszej trójce ulubionych w tym roku. Lili mimo tego że jest sama na scenie, tworzy niesamowity spektakl muzyczny. Każdy utwór jest przygotowywany na żywo. Artystka rejestruje każdy wykorzystywany instrument: czy to klawisze, czy to uderzenia w bęben. Wszystko to jeszcze okraszone dodatkowo gitarą elektyczną i jej głosem powoduje, że bierzemy udział w czymś wyjątkowym. Koncert nagłośniony perfekcyjnie (akustyk większość wieczoru krążył po sali i ustawiał wszystko na żywo) i zupełnie ciekawymi światłami jak na możliwości Piątego Domu. Gdy po koncercie podszedłem, aby podziękować Lili za występ i poprosić o podpis na „Nagalite” powiedziałem, że czekam na jej powrót do naszego kraju i widzimy się ponownie pod sceną. Ogromne podziękowania za akredytację dla Michała Choińskiego i jego Iron Realm Productions. Galerię prezentuję dla Was poniżej.
Views: 13

































