Gdy jedna z królowych metalu przyjeżdza do Polski to trzeba być na takim koncercie i to jeszcze w Halloween. Ten ostatni dzień października w tym roku spędziłem we Wrocławiu, gdzie przyjechała Cristina Scabbia wraz ze swoim znakomitym zespołem – Lacuną Coil. Przyznaję, że zespół pokochałem dość późno bo tak naprawdę dopiero przy premierze płyty „Black Anima” ale od tego czasu wypatrywałem koncertu Włochów. I dopiero w tym roku przy okazji promocji świetnego, nowego albumu „Sleepless Empire” formacja pochodząca z Mediolanu przybyła na jeden koncert do Wrocławia aby zaprezentować obszerne fragmenty tej płyty jak i wiele swoich starszych, świetnych kompozycji. Pojawiły się tak znakomite kawałki jak „Reckless”, „Spellbound” czy „Heaven’s a Lie”. Z ostatniego krążka najbardziej czekałem na rewelacyjne „Gravity” oraz „Never Dawn”, które jak sie okazało zamknęło ten koncert trwający około 90 minut. Można by trochę ponarzekać na światła ale w A2 już tak jest. Z dźwiękiem było też różnie. Ciekawe było to, że pod samą sceną było słychać idealnie a z tyłu bliżej konsolety już gorzej bo na przedzie była perkusja znakomitego Richarda Meiza oraz wokal Cristiny. Reszta muzyków i głos Andrei Ferro już trochę z tyłu . Niemniej jednak bawiłem się znakomicie bo też było to jedno z moich koncertowych marzeń. I liczę bardzo, że jeszcze kiedyś z Lacuną Coil się spotkamy. Podziękowania dla Knock Out Productions za akredytację na ten koncert a teraz już galeria, na którą zapraszam poniżej.
Views: 71

































