Immortal Onion – „TECHNATURALISM”
(19.04.2025, własnym sumptem)
- POST-INSTRUMENTAL 01:46
- 8-BIT STUDIES 04:40
- SOLARPUNK 04:27
- ZEITGEIST 05:10
- TERRORSTORM 04:44
- DATA BLOOM 02:35
- OK DOOMER 03:23
- SPECIAL SPECIES 04:04
Immortal Onion pochodzą z Gdańska i grają własną muzykę. Przestali przejmować się niepotrzebnymi ograniczeniami narzucanymi przez style, gatunki i etykiety. Na wydanej w zeszłym roku drugiej płycie pokazali, że mając talent i pomysł na siebie nie trzeba wpisywać się w żadne ramy.
Już sam tytuł „TECHNATURALISM” sugeruje z czym możemy mieć do czynienia. Technika, technologia, nowoczesność, ale zawieszone w organicznej materii, z której wszyscy się składamy, nie da się tego oddzielić. Jeszcze nie jesteśmy cyborgami, nie mamy wszczepionych chipów (choć niektórzy mogliby się z tym nie zgodzić), ale nieustannie funkcjonujemy w dwóch rzeczywistościach – materialnej i cyfrowej.
Album zaczyna się niezwykle delikatnie, niczym dowolna płyta standardowego tria jazzowego (choć w tym przypadku nie ma kontrabasu). Jednak ta delikatna coda w „POST-INSTRUMENTAL” szybko rozpada się na kawałki i zostaje pożarta przez elektroniczny szum. W tym momencie rozpoczyna się zasadnicza jazda. „8-BIT STUDIES” cechuje intensywna, połamana rytmika i gonitwa pianina z syntezatorem. Ostatecznie wygrywa niemal dubstepowa elektronika, po czym oba instrumenty znowu zaczynają się kotłować, a finisz jest dość chłodny, na synth wave’ową modłę. W „SOLARPUNK” ciężko doszukać się wpływów punk rockowych, za to jest tu mnóstwo gęstej, niemal klubowej elektroniki kontrowanej kryształowymi, przestrzennymi klawiszami. Tytułowy duch czasów w „ZEITGEIST” brzmi bardzo niepokojąco i niestabilnie, co stanowi niebezpiecznie pasującą ścieżkę dźwiękową do otaczającej nas rzeczywistości, ale łagodzi ją przepiękny, koloraturowy pasaż pianina. Wracamy na rave w niemal drum’n’bassowym „TERRORSTORM”, który nawet nie próbuje udawać, że nie pasowałby do klubu techno. Bardzo potrzebne wyciszenie przynosi za to następny w zestawie, ambientowy „DATA BLOOM”. „OK DOOMER” rozwija się nieśpiesznie, narasta powoli, nabierając mocy i kolejnych warstw, trochę tłumacząc czemu mówi się, że zespół nawiązuje nawet do metalu progresywnego (zwróćcie uwagę na rytmikę w tym utworze). Całość zamyka rozbuchany, wielobarwny „SPECIAL SPECIES”, który tętni życiem w niemal hip-hopowym rytmie, ale nie jest pozbawiony frapujących przejść.
Niezwykła płyta wyjątkowego zespołu. Dość krótka, bo „TECHNATURALISM” trwa jedynie niewiele ponad pół godziny, ale bardzo treściwa i bogata brzmieniowo. Immortal Onion stworzyli swój własny świat na pograniczu jazzu i elektroniki, który cały czas eksplorują i poszerzają. Polecam też koncerty tego tria, bo wówczas ich twórczość nabiera dodatkowej przestrzeni.
Views: 6
