LOONYPARK – „UNBROKEN SPIRIT LIVES IN US”

Rok produkcji: 2014

  1. Failed Game
  2. Upside Down
  3. Treasure
  4. Awakening
  5. A Star
  6. Unbroken Spirit Lives In Us
  7. The End Part I
  8. The End Part II

Rok 2014 bardzo się toczył w moim osobistym, muzycznym świecie. Jednakże na horyzoncie pojawił się pierwszy promyk nadziei. W marcu będącego takim prologiem tej piękniejszej części rzeczonego roku pojawił się nowy, trzeci z kolei album kwintetu LoonyPark. Pieczę nad tym albumem sprawował Ryszard Kramarski w swoim Lynx Music Studio. W podróż po niezwykłych dźwiękach zaś zabrał nas klawiszowy mistrz Krzysztof Lepiarczyk i obdarzona wyjątkowym głosem Sabina Godula-Zając, którzy oprowadzają nas po świecie pełnym zawiłości życia codziennego i głębokich uczuć. Każdy z utworów zawartych na płycie to historyjka opowiedziana dźwiękiem. A jest ich 7:

„Failed Game”:
„Welcome to state named paranoid
No matter what we do we can’t avoid it”

Pierwsza z historii to opowieść o dwójce ludzi, którzy tak naprawdę nie wiedzą jakimi uczuciami do siebie pałają. Raz się nienawidzą, a raz kochają. Stan ten można nazwać paranoją jak śpiewa Sabina. Tekst jednak nie wyjaśnia jak postąpili ów bohaterowie. Obserwator nazywa ich głupcami w miłości i nienawiści. Czasami mgła codziennej, szarej rzeczywistości przysłania nam to co jest w życiu ważne oraz że nie warto się kłócić bo nie prowadzi to do niczego dobrego. Ogromna dynamika utworu wyrażona w pięknym syntezatorze na wstępie i w ciągu całego utworu porywa oraz charakterystyczny, zadziorny riff wygrywany przez Piotra Grodeckiego, a wokal jest dopełnieniem całości. Wszystko kończy się melancholijnym pianinem, który aż zaprasza do refleksji na temat utworu i jego bohaterów.

„Upside Down”:
„We’re upside down in the world of mess”

Kawałek zupełnie inny od poprzedniego. Sabina napisała tekst, w którym opowiada sfrustrowana jak bardzo ten dzisiejszy świat oszalał. Jak wszystko jest jak w tytule odwrócone do góry nogami. Coraz częstsze, niezrozumiałe zachowanie ludzi czy łamanie zasad, które jest na porządku dziennym.  Wyjątkowym elementem tego utworu jest fragment swoistej rozmowy pomiędzy gitarą i perkusją. A później jakby rzewny płacz gitary elektrycznej nad dzisiejszym światem dopełnia ten pięciominutowy obraz beznadziejności naszej współczesności.

„Treasure”:
„Waiting for caring, preparing to sharing
And find my ancient treasure – love”

Pierwsza z ballad na krążku. A przynajmniej tak to wygląda na początku. Bohater lub bohaterka poszukuje najpiękniejszego skarbu na Ziemi czyli uczucia miłości. Poszukiwania jej są żmudne, czasami wręcz wyglądają jak donkichotowska walka z wiatrakami. Opisywane są tu wszelkie wątpliwości lecz mniej więcej połowie utworu za wtórem gitarowego dźwięku podmiot podejmuje decyzje, iż chce znaleźć tę miłość i nigdy jej nie stracić. Choć jeszcze w dalszej części znów robi się balladowo to w ostatecznym rozrachunku decyzja zostaje podjęta. Będę walczyć o miłość do ostatniego tchnienia. Niech ten utwór stanie się hymnem ludzi, którzy zwątpili w miłość.

„Awakening”:
„Think about your fragile, fleeting life”

Śnimy, o czymś przyjemnym, chcemy aby w snach życie nasze było sielanką. Chcemy radości, miłości, tak naprawdę utopii. Opisywany tu obraz ukryty za przeźroczystą szybą jest miejscem, w którym chcemy mieszkać do samego końca. Lecz potrzebne jest nam przebudzenie, otrząśnięcie z letargu, w którym się znajdujemy. Potrójne „Awake” wyśpiewane przez Sabinę ma na nas z tego stanu wybudzić i trzeba przyznać, że robi to bardzo skutecznie. Jest to pierwsza na płycie pełnokrwista ballada od 1 do 6minuty gdzie utwór się kończy.

„A star”:
„You’re saving empty mouth
To drink the greed and pain”

Autorka zwraca się do potencjalnego celebryty. Człowiek, który staje się popularny i kochają go narody na całym świecie. Nikt nie zna jego prawdziwego oblicza. On mrzonkami podburza lud i staje na czele tej hordy niczego nie świadomych marionetek. A jego prawdziwa twarz nigdy nie ujrzy światła dziennego. On pije z kielicha chciwości i bólu. Tekst oddaje to co dzieje się w dzisiejszych czasach choćby w takich miejscach jak Hollywood, gdzie rządzą celebryci i pieniądze. Na ekranie piękni, młodzi, zdrowi i praworządni a za kulisami pokazują swe prawdziwe oblicze. Kolejny przykład pięknego tekstu Sabiny i wyczynów klawiszowych Krzysztofa, gdzie momentami pięknie wtóruje mu bas Piora Lipki.

„Unbroken Spirit Lives in Us”:
“Till we feel the peace inside
We’re invincible and proud”

Utwór – nadzieja. Jedna z najpiękniejszych kompozycji ever. Tak wiele mocy w balladzie nie słyszałem bardzo dawno. Powinniśmy czerpać z tego utworu przesłanie w przypadku, gdy mamy wątpliwości co dalszego życia. Bądźmy dumni z tego co robimy jeśli tylko służy to dobrej sprawie. Niech pokój w naszym wnętrzu spowoduje, że przezwyciężymy zło i staniemy się niezwyciężeni. Wtedy nasza dusza będzie niezłomna i wszystko się powiedzie. Na podkreślenie tych słów trafiamy tutaj na popis instrumentalny całego zespołu. Dwuminutowa jazda bez trzymanki w rytmie balladowym wzmacnia przesłanie tego utworu.

„The End”:

Niewątpliwie ostatnia, dwuczęściowa cząstka tej muzycznej opowieści nie ma nic wspólnego z utworem zespołu The Doors. Zespół w ten sposób chce przedstawić jak skończy się świat. I co powoduje, że tak się dzieje. Pierwsza część instrumentalna z piękną ponownie rzewną gitarą wprowadza nas w nastrój końca. Czego można by zapytać?? I tutaj z pomocą przychodzi druga część. Koniec świata, życia czy przyjaźni. Tylko czy jest to smutne zakończenie? Może wcale nie, może jak we wcześniejszym utworze dobrze przeżyty czas tułaczki ziemskiej da nam teraz ukojenie w odpoczynku, śnie czy śmierci. Mocny natłok wszelkiego rodzaju instrumentów klawiszowych powoduje większą podniosłość tego zakończenia płyty.

Trzecia płyta Loonypark to kawałek rzeczywiście refleksyjnej wyprawy przez życie. To współczesne życie. Wszystko jest okraszone dźwiękami wygrywanymi przez wspaniałych muzyków, gdzie prym wiedzie lider zespołu Krzysztof Lepiarczyk, a teksty Sabiny nie mówią o banałach a poruszają istotne sprawy współczesnego świata. Zespół wtopił się w krajobraz muzyki art i neoproga, i życzę by długo tam pozostał. W moim osobistym odczuciu to płyta numer dwa w rankingu na najlepszą polską płytę za rok 2014.

Michał „Angelus” Majewski

1 myśl na “LOONYPARK – „UNBROKEN SPIRIT LIVES IN US”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.