Blood and Bone Festival Part IV / VooDoo Club, Warszawa / 27-28.03.2026 – Zapowiedź

Czy można grać koncerty i pomagać? A i owszem. Wraz z zespołem backbone chcielibyśmy Was serdecznie zaprosić na czwartą edycję Blood and Bone Festival, która odbędzie się w warszawskim VooDoo Club 27 i 28 marca.

Zespół backbone razem z Fundacją Onkologiczną Rakiety organizuje czwartą odsłonę dwudniowego festiwalu, podczas którego wybrzmią dźwięki postmetalu, blacku, stoneru i wszystkich możliwych połączeń między tymi gatunkami. Tegoroczna edycja Blood and Bone, tak samo jak od początku, w tej samej sprawie – cały zysk z imprezy zostanie przeznaczony dla pacjentów onkologicznych zmagajacych się z rakiem kości.

Bilety są już dostępne tak w formie karnetów jak i biletów na poszczególne dni i mozecie je zakupić tutaj: https://stage24.pl/wydarzenia/blood-and-bone-iv.

Rozpiska na poszczególne dni jest również już gotowa i przedstawia się następująco:

Poniżej wizytówki wszystkich zespołów, które wystąpią na tym festiwalu:

  • Red Scalp – fantastyczna formacja, która sprawiła, że serce Wielkopolski przeniosło się z Poznania do Pleszewa. Red Scalp, czyli grupa, której raczej nie trzeba przedstawiać fanom polskiej sceny stonerowej, zabierze Was w dynamiczną podróż przez niebiosa, pradawne rytuały i halucynacje rodem z szałasu potu. Potężne riffy, przestrzenie pisane kosmicznym wręcz syntezatorem, popędzane narwanymi partiami saksofonu, to mieszanka, którą pokochało wielu. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, pokochacie i Wy!
  • Degradacja Materiału – to energiczne trio pozbawione wszelkich skrupułów. Udowadniają, że nie potrzeba skomplikowanego składu, czy akademickiego podejścia do muzyki, by porządnie złoić skórę. Wystarczy garść przepalonego fuzza i wiadro odpowiednio umiejscowionej energii. Jest brudno i tak ma być! Łączą sludge, doom metal i punk, tworząc gęstą, przytłaczającą atmosferę pełną ciężkich riffów i mrocznych tekstów. Chodzą słuchy, że to bękart Kyuss i Celtic Frost.
  • Etherios – post-metalowo/djentowy zespół, który opowieść o trudnych emocjach przesiadujących w ludzkich głowach ubiera w ciężką i rytmiczną muzykę. Ich djent to nie bezsensowne granie zer i jedynek na najgrubszej strunie gitary, ale potężny trans, który ubrany w post metalową melodykę staje się katartycznym doznaniem, zwłaszcza oglądany na żywo. Debiut „Perpetual Disorder” opowiadał o chaosie wewnątrz człowieka, a najnowszy materiał „Fragments of Light” to następny krok na drodze osobistej podróży przez rozsypane tożsamości i poszukiwanie światła w mroku. Na koncertach ETHERIOS stawia na gęstą ścianę dźwięku, mocny groove i emocjonalny krzyk – ciężko, intensywnie i bez udawania.
  • Ravna – diabeł znał wiele gier i zabaw, a jedną z jego ulubionych było plątanie dróg i ścieżek. Tak brzmi jego oficjalna muzyka. Ravna wzięła swój początek z nieprawego łoża, powita przez sludge, spłodzona przez prog, przygarnięta przez black, wychowana przez hardcore. Prócz gruzu i smoły, w tym kotle warzą się łamane metra, złożone partie wokalne, folkowe nieokrzesanie, bluesowy smutek. Idealnie wyważony, tak jak wszystko powinno być, dopóki nie zjawi się breakdown. Wszystko to osnute psychodeliczno-okultystyczną otoczką. Zespół ma na koncie debiutancki album „Pillars” i jest w trakcie prac nad drugą płytą.
  • Traces to Nowhere – muzyka uwolniona, porzucająca wszelkie ramy i biorąca rozwód z tym, co wokół nas realne. Nie bez przypadku Traces to Nowhere zaczerpnęli nazwę swojej grupy z pierwszego zatytułowanego odcinka serialu Miasteczko Twin Peaks. Od początku istnienia starali się nie zamykać w jednym gatunku i staną przed Wami ze swoją mieszanką post metalu, post rocka, industrialu, szerokiej alternatywy ze szczyptą trip-hopu. Utwory Traces to Nowhere to przede wszystkim ciężkie, wielowarstwowe kompozycje, wzbogacone o melodyjny wokal. Zespół ma na swoim koncie dwie EP-ki i 2 pełnowymiarowe wydawnictwa: „Up to the Sun” (2018) i „Lost Tribe” (2024).
  • Vokkr – projekt na styku black metalu, folk i etheral ambientu. W swoim przekazie nawiązuje do wątków dark fantasy, ale nie chodzi w nich o pusty eskapizm, ale o wizję bycia zawieszonym pomiędzy snem a rzeczywistością. Muzyka Vokkr to atmosferyczny black metal bez agresji dla samej agresji. Chłód i mrok działają tu jak przestrzeń — zamglone gitary, wolne tempo i eteryczne melodie tworzą wrażenie zanurzenia, zamiast opresji. Istotą projektu są nie bunt ani wściekłość, lecz swego rodzaju wewnętrzna podróż poprzez melancholię aż do akceptacji ciemności jako części życia. Jeśli chcecie oderwać się na chwilę od ciężaru docześności to VOKKR jest dla Was.
  • Weedcraft – nie patrz takim krzywym okiem, zwykła czarna polewka, powiedział Kozioł, w końcu człowiek musi jeść, rzucił od niechcenia podając papierosa. To ta cała Wolność 35, co nie? Weedcraft, znany i lubiany, warszawski instrumentalny kolaż stonera i doomu. Wypłacają solidne riffy od ponad dziesięciu lat i nie widać, żeby mieli przestać. Jeśli lubisz na wywrotkę gruzu wsypać wiadro chwytliwych melodii, to istnieje szansa, że już ich widziałeś. Ale jeśli nie, to właśnie będziesz miał okazję. Wciągnij chmurę tego dźwięku i daj się zapomnieć z nami, czas zacząć Odyseję.
  • Datûra – to warszawski kwintet założony w 2020 r. Zespół ma na koncie dwa świetnie przyjęte wydawnictwa: mini-album „Datûra” z 2022 r. i długogrający album „Obsidian” z czerwca 2024 r., oraz występy na festiwalach Summer Dying Loud i Castle Party. W muzyce Datûry rozbudowane kompozycje opowiadają historie z pogranicza snu i jawy; transowe rytmy i majestatyczne, powolne riffy przeplatają się z melancholijnymi melodiami, a krzyki rozpaczy z kojącymi, eterycznymi śpiewami.

Views: 31

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.