Thesis – „Nieodwracalnych” – Recenzja

Thesis – „Nieodwracalnych”

(11.10.2026, własnym sumptem)

  1. Zapamiętaj Mnie 05:30
  2. W Zimne Dni 09:54

 

 

Powoli zbliżamy się do kresu (jakże znamienne określenie w przypadku akurat tego zespołu) obecnego cyklu wydawniczego Thesis. „Nieodwracalnych” to już przedostatnia w tej serii EP-ka, co oznacza, że wiosną 2027 powinniśmy mieć już komplet płyt, które złożą się na premierowy, pełny album. Nie mogę się już doczekać tego momentu, żeby wreszcie usłyszeć całość za jednym razem, choć zmienianie płyt co kwadrans będzie równie zabawne, co upierdliwe. Ale koncept niezwykle szanuję i doceniam, bo mało komu chce się jeszcze w dzisiejszych czasach bawić w tego typu „filatelistykę”.

Postaw kawę dla Maj Music na buycoffee.to

Ponownie, otrzymujemy zatem dwa utwory, jeden dłuższy, drugi krótszy – chwytliwy, mocny i emocjonalny „Zapamiętaj Mnie” oraz rozbudowany, stopniowo rozwijający się „W Zimne Dni”. Muszę przyznać, że tym razem jest chyba jeszcze ciekawiej niż poprzednio, ale z ostateczną oceną naprawdę wolałbym wstrzymać się, aż będę mógł wysłuchać całości. Prawdopodobnie wtedy zdecyduję się na bardziej kompleksowe zrecenzowanie całej muzyki zawartej na krążku, którego nawet pełnej nazwy jeszcze nie znamy. Czas z pewnością upłynie znacznie szybciej niż nam się wydaje i tego życzę wszystkim fanom zespołu.

Views: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.