To było mocne i zarazem zaskakujące otwarcie wieczoru w Hype Parku. Supportem dwóch headlinerów z pogranicza progmetalu i stonera był zespół… metalcore’owy. Ja osobiście byłem tym skonsternowany lecz z drugiej strony ciekawy co młodzi Belgowie mają nam do zaprezentowania bo ostatnio więcej tego rodzaju muzyki pojawia się na moich playlistach. I było dobrze choć nie jakoś zaskakująco. Ice Sealed Eyes grają bardzo klasycznego, nowoczesnego metalcore’a (oni nawet nazywają go new core) z bardzo dużą ilością (przynajmniej tak ja to odczułem) breakdownów. Przyznam jednak, że lepiej mi się ich słuchało na żywo niż gdy wcześniej zapoznawałem się z ich twórczością na streamingu. Szkoda jedynie, że grali do dość mało zaludnionego Hype Parku. Ale jednak target tego wieczoru był zgoła inny i pewnie dlatego tak to wyglądało. Poniżej mała galeria z tego występu.
Views: 1
























