Czas na galerię z występu najbardziej nietuzinkowego Artysty w składzie tegorocznego Cavatina Guitar Festival. Asaf Avidan to jest złożenie Franka Sinatry oraz Charlesa Aznavoura ze szczyptą Amandy Lear a wszystko to doprawione taką nowoczesną, rockową lekkością. Trzeba przyznać, że publiczność w Cavatina Hall była ewidentnie oczarowana występem izraelczyka. Ja również. Sam Asaf chyba też świetnie bawił się grając tego wieczoru dość przekorojowy materiał ze swojej solowej kariery. Aktualnie promuje on zeszłoroczny, bardzo ciekawy album „Unfurl”, którego usłyszeliśmy cztery fragmenty („The Call of the Flow”, „I Don’t Know When, I Don’t Know How, I Don’t Know Why”, „The Great Abyss” i na zakończenie „Unfurling Dream”). Wyróżniłbym jeszcze „Bang, Bang” z żartobliwym rozpoczęciem utworem Bryana Adamsa. Muszę przyznać, że jest on artystą szalonym lecz niesamowicie wciągającym. Gdy zaczynasz słuchać to zastanawiasz się co wymyśli w kolejnym utworze. Na jego koncertach jest trochę jak u Hitchcocka: zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko nieprzerwanie rośnie. Zapraszam na galerię z tego występu.
Views: 10

































