Smolik/Kev Fox feat. BOKKA, Weronika Drybs, Hel Riders Festival, Chałupy, 20.06.2026 – Galeria

Czas urlopu, poza wypoczynkiem, był również wypełniony muzyką. Ponieważ w tym roku odpoczywaliśmy nad polskim morzem, niedaleko Władysławowa i Chałup, nie mogłem nie skorzystać z okazji i wybrać się na festiwal Hel Riders, gdzie odbył się koncert projektu Smolik/Kev Fox ze wsparciem Weroniki Drybs i zespołu BOKKA.

Przyznaję jednak, że niewiele brakowało, a w ogóle bym na tym koncercie nie był. Z powodu festiwalu oraz bardzo ograniczonej liczby miejsc parkingowych w Chałupach znalezienie wolnego miejsca graniczyło z cudem. Po zrobieniu dwóch kółek po okolicy wyjechałem już poza miejscowość i dopiero wtedy udało mi się znaleźć dosłownie jedno wolne miejsce, oddalone o niewiele ponad kilometr od terenu wydarzenia. Szybko ruszyłem pod adres Chałupy 6 (jednak bez plecaka ze sprzętem), gdzie miał odbyć się koncert. Na miejscu byłem około 10 minut przed planowanym rozpoczęciem występu, który według wcześniejszych informacji miał wystartować o godzinie 21:00. Rozglądam się – ludzi jeszcze niewielu, pod sceną w zasadzie pusto. Zapytałem więc jednego z technicznych, czy wszystko przebiega zgodnie z planem i czy koncert rozpocznie się punktualnie. Odpowiedział, że tak. Dopytuję więc: „czyli o 21:00?”, a on na to: „nie, o 21:15”. Bez chwili zastanowienia pobiegłem z powrotem po aparat i wróciłem pod scenę dosłownie dwie minuty przed rozpoczęciem koncertu.

Wiadomo, że tego typu imprezy rządzą się swoimi prawami. Pojawia się na nich wiele przypadkowych osób, które nie zawsze są zainteresowane samym koncertem i czasem przeszkadzają innym w pełnym odbiorze muzyki. Na to jednak niewiele można poradzić. Mimo całego festiwalowego zgiełku sami artyści, jak zwykle zresztą, zaprezentowali się w pełni profesjonalnie. Najpierw na scenie pojawili się Andrzej Smolik i Kev Fox wraz ze wspierającym ich na perkusji Kubą Staruszkiewiczem. Usłyszeliśmy tak znakomite kompozycje jak „Move Honey”, „Queen of Hearts” czy „Belly of the Whale”. W drugiej części koncertu na scenie pojawiła się Weronika Drybs, która wspólnie z Kevem Foxem przepięknie wykonała „Wonderful Life” z repertuaru Blacka. Następnie do muzyków dołączył zespół BOKKA i wspólnie zaprezentowali genialne „Town of Strangers”. Według setlisty miało pojawić się jeszcze „Regretfully Yours” z wokalem Y, znane z pierwszej płyty projektu, jednak ostatecznie utwór nie został wykonany. Na bis artyści ponownie zagrali „Move Honey”, a także brawurową interpretację beatlesowskiego „Come Together”. Piękną scenką rodzajową było gdy podczas tego pierwszego utworu zobaczyłem w namiocie techników pląsającą mamę Keva Fox (wspominał ze sceny, że jest tam z nim).

Muszę szczerze przyznać, że bardzo żałowałbym, gdybym mimo wszystkich logistycznych przygód nie dotarł na ten koncert. Nawet w tych dość nietypowych warunkach był to występ, który zdecydowanie warto było zobaczyć. Smolik i Kev Fox od lat udowadniają, że potrafią tworzyć wyjątkową atmosferę i grać piękne koncerty. A zdjęcia, mimo bardzo trudnych warunków i ogromnego ścisku pod sceną, wyszły całkiem dobrze. Serdecznie zapraszam do obejrzenia obszernej galerii zdjęć poniżej.

Views: 21

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.